Targi Książki w Katowicach się rozpoczęły. W MCK sporo młodzieży. W MCK w Katowicach rozpoczęły się kolejne Targi Książki. W 2023 roku przestrzeń wystawiennicza jest dwukrotnie
W Katowicach są tysiące kobiet, które - tak jak Ty – szukają nowych znajomości i chętnie umawiają się na randki. Wiele z nich to osoby, które są normalnej budowy. Wśród nich swojej drugiej połówki szukają singielki blondynki, które mają niebieskie oczy i są niskie. W większości są to osoby, które szukają miłości.
Multikino to synonim niezapomnianych przeżyć i wspaniałej rozrywki. Tutaj nie tylko obejrzysz najnowsze produkcje zarówno polskiego, jak i światowego kina – Multikino to także partner najważniejszych festiwali filmowych w Polsce. Wybierz najlepsze kino w Katowicach i sprawdź repertuar, jaki oferujemy.
Park im. Tadeusza Kościuszki w Katowicach – największy teren parkowy w granicach administracyjnych miasta. Park rozciąga się między ulicami: T. Kościuszki, Mikołowską i Górnośląską. Zajmuje powierzchnię 72 ha. Dzięki swej lokalizacji na skraju centralnych dzielnic miasta należy do najchętniej odwiedzanych terenów rekreacyjnych.
. „Dziewczynki” z ulicy i łódzkie królowe nocy W Grand Hotelu miały swój stolik, zagranicznych klientów z dolarami w kieszeni i opiekunów wywodzących się z kręgów łódzkiej elity, przedsiębiorczych chłopaków... 13 sierpnia 2017, 9:30 SEKS w Łodzi. Płatny seks zniknął z łódzkich ulic. Seks kwitnie w internecie i mieszkaniach Jeszcze parę lat temu wieczorny przejazd al. Kościuszki mógł każdemu dać niezły przegląd łódzkiej oferty płatnego seksu. Okolice skrzyżowania z ul. 6 Sierpnia,... 13 sierpnia 2016, 20:20 Fantazje erotyczne łodzian, czyli tajemnice seksu w mieście Łodzi ZDJĘCIA Xenia z Górnej, lat 22, włosy czarne, oczy piwne, 163 cm wzrostu, 45 kg wagi, biust 2. Język – polski. Można zabawić się z nią w jej lokalu lub przyjedzie pod... 10 lipca 2016, 14:40 Sądowy proces o pękniętą... prezerwatywę 24-latka świadcząca usługi towarzyskie zażądała od swojego klienta dodatkowych 200 zł za to, że podczas stosunku pękła prezerwatywa. Prostytutka stwierdziła, że... 10 grudnia 2015, 8:43 Bił i okradał łódzkie prostytutki Mężczyzna w średnim wieku wymuszał na łódzkich prostytutkach, by płaciły mu haracz. Te, które odmawiały były bite i okradane. Oprawca wpadł. Został zatrzymany... 15 października 2015, 9:26 Bójka między prostystutkami opatrzona niewybrednym komentarzem [FILM] [+18] Bojka prostytutek. Do ostrej szarpaniny, bitwy na pięści i okładania kopniakami doszło na poboczu drogi pod Gnieznem. Autorzy filmu nie darowali sobie... 18 października 2013, 15:34 Niecodzienne oświadczyny po przylocie samolotu z Londynu w Porcie Lotniczym im. Władysława Reymonta w Łodzi Ona przyleciała samolotem z Londynu, a on ukląkł na płycie lotniska, wyznał swoją miłość i zapytał, czy zostanie jego żoną. Oczywiście odpowiedź mogła być tylko... 27 lipca 2022, 17:01 Afera narkotykowa w Łodzi. Prokuratura oskarżyła kibiców Widzewa. Akt oskarżenia trafił do sądu Afera narkotykowa. Na ławie oskarżonych zasiądzie 12-osobowy gang składający się z pseudokibiców łódzkiego Widzewa, którzy na wielką skalę - w klubach... 26 lipca 2022, 13:10 Policjanci z drogówki zatrzymali w Łodzi jadący zbyt szybko samochód wiozący na wesele ekipę filmową. Sprawa trafi do sądu Policjanci z drogówki zatrzymali w Łodzi samochód, który znacznie przekroczył dopuszczalną prędkość. Jechała nim ekipa filmowa śpiesząca się na ucztę weselną,... 26 lipca 2022, 9:21 W łódzkim ogrodzie botanicznym rozpoczynają się żniwa. W skansenie roślinnym rosną zboża - żyto, pszenica, jęczmień i owies W łódzkim ogrodzie botanicznym odbędą się żniwa. Zostaną skoszone rosnące w skansenie roślinnym zboża - żyto, pszenica, jęczmień i owies. 26 lipca 2022, 7:47 Napadł z nożem na stację paliw LPG i zrabował ponad tysiąc złotych. Akt oskarżenia wpłynął do sądu w Łodzi Napadł z nożem na stację paliw LPG i zrabował 1,3 tys. zł. Skradzione pieniądze przeznaczył na zakup alkoholu i narkotyków. Tak twierdzi prokuratura. Akt... 23 lipca 2022, 21:34 W planach rewitalizacja zabytkowej kamienicy w centrum Łodzi i przebicie z jej podwórka do pasażu Schillera Dawną świetność odzyska stylowa, zabytkowa kamienica Juliusza Szulca z końca XIX wieku przy ul. Piotrkowskiej 118 w centrum Łodzi. Po gruntownym remoncie będą w... 23 lipca 2022, 17:00 Raport: w Łodzi nie żyje się ani dobrze ani źle, poziom szczęścia w naszym mieście niższy niż w Warszawie i Gdańsku Think co, firma badająca rynek nieruchomości i portal pośredniczący w handlu nieruchomościami przygotowały raport o szczęśliwym życiu w polskich... 22 lipca 2022, 21:21 Parada Wolności w Łodzi już w sobotę 30 lipca. Klubowe granie zaczyna się w piątek 22 lipca w sieci W piątek wieczorem w Internecie będzie można zobaczyć specjalny program zapowiadający Paradę Wolności przygotowany przez jedną z platform. 21 lipca 2022, 22:36 Potrącenie na Górnej. Kobieta pod kołami tramwaju. Trafiła do szpitala Do szpitala im. Kopernika trafiła w środę (20 lipca) późnym wieczorem w stanie ciężkim około 60-letnia kobieta, którą potrącił tramwaj linii 11. Do wypadku... 21 lipca 2022, 14:52 Złodzieje kół samochodowych na Widzewie. Auto zostało na cegłach... Komplet kół samochodowych kii sportage padł łupem złodziei, którzy grasowali w nocy z minionej soboty na niedzielę (z 16 na 17 lipca) na Widzewie. Nowej... 19 lipca 2022, 12:41 Na śmierć skatowali kobietę w Łodzi. Była bita i kopana po całym ciele. Na ławie oskarżonych matka i córka Proces o pobicie ze skutkiem śmiertelnym 68-letniej Krystyny Z. - sprawcy skatowali ją pięściami i skopali po całym ciele - zaczął się w poniedziałek 18 lipca w... 19 lipca 2022, 7:41 Będzie się działo w nocy w Łodzi. Filmowcy pojawią się na Przystanku Centrum, stadionie Widzewa i dworcu Fabrycznym Tomasz Lubert, jeden z założycieli zespołów takich jak Virgin, Volver, Video, rozpoczyna nowy projekt. Teledysk będzie kręcony w Łodzi w poniedziałek (18... 18 lipca 2022, 8:00 Śmiertelny wypadek motocyklisty na drodze S8. Czy policjanta przewrócił wiatr? Sier. sztab. Jakub Opieczyński z wydziału ruchu drogowego Komendy Powiatowej Policji w Pabianicach zginął podczas służby w wypadku na drodze ekspresowej S-8 w... 14 lipca 2022, 16:25 Na al. Jana Pawła II w ręce policjantów wpadł motocyklista, który o prawie 100 km przekroczył dozwoloną prędkość O blisko 100 kilometrów na godzinę przekroczył dozwoloną prędkość 19-letni motocyklista, którego policjanci z łódzkiej drogówki zatrzymali na al. Jana Pawła II... 12 lipca 2022, 9:05 Poszukiwany przestępca wpadł na Widzewie. Podczas spotkania z kolegami z osiedla... ZDJĘCIA Zapewne bardzo żałował tego letniego spotkania z kolegami 36-latek, którego w czwartek (30 czerwca) po południu wylegitymowali na Widzewie funkcjonariusze z... 11 lipca 2022, 1:12
WEEKEND W STOLICY ŚLĄSKA, CZYLI GDZIE Z DZIECKIEM W KATOWICACH? Katowice to brzmi... no jak? Dla jednych szaro, dla drugich zbyt industrialnie, dla trzecich nudno i jeśli tylko otworzyć umysły i poszperać w internetowych przewodnikach, szybko dowiecie się, dlaczego warto spędzić tu przynajmniej weekend. My do Katowic mamy blisko, więc sukcesywnie odkrywamy co ciekawsze zakamarki. Dziś postaramy się Wam pokazać inne oblicze tego poprzemysłowego miasta - radosne, kolorowe, przygodowe, zabawowe i przyjazne rodzinie. To jak? Gotowi na podbój stolicy Śląska? START! BAJKA PANA KLEKSA w Fabryce Porcelany, czyli powrót do dzieciństwa dla dorosłych, moc atrakcji dla dla dzieci Bajkę Pana Kleksa odwiedziliśmy, kiedy tylko otwarła swoje podwoje dla zwiedzających i od pierwszego wejrzenia nas zauroczyła. Jest to miejsce nawiązujące do znanej i niegdyś uwielbianej przez dzieci powieści Jana Brzechwy (oraz jej ekranizacji) o niezwykłej szkole - akademii dla chłopców, których imiona rozpoczynają się od litery A. Pan Kleks był postacią z pogranicza świata realnego i bajkowego, i oba te światy pokazywał swoim uczniom. To samo robi właściciel i pomysłodawca Bajki w Fabryce Porcelany. Ze świata realnego mamy tu przyjemną kawiarnię z pysznymi ciastami i deserami (o nazwach bynajmniej nieprzypadkowo nawiązujących do powieści Brzechwy) oraz kilka stanowisk promujących zabawę i doświadczenia oparte na faktach naukowych (dotyczących np. układu planetarnego albo działania siły przyciągania ziemskiego), ze świata bajki mamy... prawie całą resztę. Bajka jest kolorowa, miękka, przyjemna w dotyku, wciągająca. Zwiedzicie tu Bajdocję, Planetę Fantazję czy Krainę Szpaka Mateusza i każda z tych krain jest piękna wizualnie, wciąga w świat zabawy, zagadek i szaleństwa. Tu każdy poczuje się jak dziecko, zjeżdżając w ciemności do basenu pełnego niebieskich kulek, poszukując zagubionego guzika czy kałamarza z niekończącym się atramentem albo odpoczywając w Psim Niebie. Atrakcje dla siebie znajdą maluszki, dzieci w wieku (przed)szkolnym, ale także starsze rodzeństwo i rodzice, jeśli tylko zdecydują się trochę rozluźnić i dać ponieść zabawie. Przestrzeń w Bajce została świetnie zaprojektowana i przemyślana. Jest wizualną perełką – nowoczesna, a równocześnie bajkowa i przyjazna dziecku. "Magiczne" lustra, tajemnicze szuflady w olbrzymiej kolorowej meblościance, zjeżdżalnie, wielki statek, kolorowa ściana guzikowa, miękkie dywany, drewniane zabawki do ćwiczenia równowagi, gry planszowe – tyle i jeszcze więcej atrakcji czeka na Was w bajkowym świecie Pana Kleksa. Sam Pan Kleks też często się tu przechadza. Bajkę możecie zwiedzić albo pod przewodnictwem Pana Kleksa lub innego bajkowego przewodnika, albo indywidualnie. Bilety indywidualne są tańsze i jest to opcja, która nam bardzo przypadła do gustu – sami decydujemy, ile czasu i gdzie go chcemy spędzić. W weekend bajkowy bilet uprawnia Was do 2 godzin pobytu, ale w tygodniu czas zwiedzania jest nieograniczony. Dodatkowo w Bajce można wziąć udział w warsztatach z doktorem Pai-Chi-Wo (Ekstrakcja chlorofilu? Jadalna ziemia? Nie ma problemu!), albo zorganizować bajkowe i przyjazne środowisku urodziny (z jadalną zastawą stołową, drewnianymi sztućcami i zdrowymi przekąskami). Grupy mogą też wziąć udział w warsztatach kulinarnych/plastycznych/chemiczno-fizycznych w specjalnie do tego celu przygotowanej kolorowej kuchnio-pracowni, która oferuje kilkanaście stanowisk do pracy. Pan Kleks w Bajce dostał drugie życie i przeżywa swoją drugą młodość, a sam obiekt, mimo że działa dopiero od grudnia 2019 roku, stał się już znany i zbiera laury oraz entuzjastyczne opinie. W naszym odczuciu te dobre słowa są w pełnie uzasadnione i bardzo Bajkę polecamy. Bajka to pierwsze (może nawet jedyne?) miejsce w Polsce, które w dobie epidemii wyszło do rodziców i dzieci z propozycją... urodzin online . Przetestowaliśmy. Polecamy ! DODATKOWE INFORMACJE: w Bajce działa kawiarnia (kawa, ciasta, desery, owoce), jest tu sklepik z akcesoriami nawiązującymi do książki i serialu (kubki, płyty CD, bluzy i koszulki, magnesy, worki na plecy itp.), bilety do Bajki kupuje się WYŁĄCZNIE online, jest tu duży, bezpłatny (do 3 godzin parkowania) parking, obok Bajki w Fabryce Porcelany znajduje się restauracja Prodiż, w której można zjeść pyszną pizzę z najwyższego w Polsce pieca (oryginalny piec z fabryki Porcelany), szczegółowe informacje o Bajce znajdziecie tutaj: MUZEUM ŚLĄSKIE, czyli nie takie muzeum straszne, jak nam rodzicom kiedyś pokazywano Muzeum Śląskie to nowoczesna, obszerna (jeśli chodzi o przestrzeń i ofertę) placówka, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Z zewnątrz główny budynek muzeum wygląda dość niepozornie (przypomina trochę... szklarnię), ale okazuje się, że wewnątrz to prawdziwy architektoniczny majstersztyk. Zwiedzanie części wystaw ma miejsce pod ziemią, ale przemyślana konstrukcja sprawia, że tam, gdzie jest to potrzebne, dociera światło słoneczne. Z młodszymi dziećmi (do lat 10) polecamy Wam zobaczyć szczególnie dwie wystawy, których zwiedzenia zajęło nam około 4,5 godziny. NA TROPACH TOMKA to wystawa przygotowana dla rodzin z dziećmi do około 10 roku życia. Żeby ją zobaczyć, musicie najpierw kupić bilety w głównym budynku, a potem wyjść na zewnątrz i przejść do budynku starej stolarni. Na pierwszym piętrze czeka Was poszukiwanie Tomka Wilmowskiego. Bohater książek Alfreda Szklarskiego zaginął i odwiedzający wystawę muszą go odnaleźć na postawie znaków, rozwiązując zadania i zagadki. Poszukiwacze na początku dostają zestaw podróżniczy – lniany worek z lupą, mapą, lusterkiem, zeszytem do notatek i wykonywania zadań oraz ołówkiem, który okazuje się bardzo przydatny w rozwiązywaniu kolejnych łamigłówek. Podczas poszukiwań Tomka natkniecie się między innymi na ludy z Jakucji, Australii, Ameryki i Afryki. Będziecie szukać dzikich zwierząt, zobaczycie, jak wyglądała masajska wioska, chata Jakutów czy "pismo" Aborygenów. Usłyszycie legendy, będziecie posługiwać się językiem migowym, żeby przekazać sobie wiadomości oraz szukać odpowiedzi na liczne pytania. Wszystko to przybliżać Was będzie do odnalezienia Tomka. Dzieci potrafiące czytać poradzą sobie w wielu zadaniach same, choć są i takie łamigłówki czy czynności do wykonania, które wymagają współpracy z drugą osobą. Młodsze dzieci będą potrzebowały wsparcia rodziców lub rodzeństwa, dzięki czemu możecie tu przeżyć wspólną rodzinną przygodę. Wystawa jest dość minimalistyczna, ale dobrze przemyślana. Poszukiwacze muszą uruchomić tu wszystkie zmysły - nie wystarczy patrzeć. Trzeba tez słuchać, dotykać, wąchać. Starsze dzieci i dorośli znajdą mnóstwo ciekawych informacji przy interaktywnych stanowiskach, dzięki którym dowiecie się wielu ciekawostek dotyczących miejsc, do których podróżował Tomek Wilmowski. Nam do gustu przypadły wiadomości dotyczące Dzikiego dzieci w wieku 4 i 9 lat dobrze się tu bawiły, dlatego bardzo polecamy Wam tą wystawę. ŚWIATŁO HISTORII. GÓRNY ŚLĄSK NA PRZESTRZENIE DZIEJÓW. Brzmi poważnie? To dlatego, że temat poważny jest, ale sposób jego zaprezentowania jest tak przystępny, że dorosłych bardzo zaciekawi, a dzieci też nie będą się nudzić. Przejście przez wystawę przypomina trochę przejście przez labiryntowy korytarz, który przez chwilę idzie prosto, potem skręca, zwęża się i znów rozszerza. Po drodze obserwujemy różne etapy historii Śląska – od pierwszego osadnictwa, przez okres średniowiecza, sprowadzenie do Tarnowskich Gór pierwszej maszyny parowej i rewolucję przemysłową, okres zaborów, dwie wojny światowe, czasy komunizmu i jego upadek oraz wszystko to, co żeby było jasne – nie jest to wystawa podobna do tych, które oglądaliśmy jako dzieci w poważnych i często dość nudnych muzeach. Tworzą ją nie tylko eksponaty, ale również multimedia (tablice, filmy, ruchome obrazy, interaktywne książki), światło, dźwięk i sposób zagospodarowania przestrzeni. Wejdziecie tu do łaźni w kopalni, do kuchni typowej śląskiej rodziny, w której zobaczycie rytuały związane z podawaniem posiłków przez śląską matkę. Przejdziecie się deptakiem małego śląskiego miasteczka, zajrzycie do kawiarni i wnętrza hotelu robotniczego. Dzieci zobaczą, czym była domowa ciemnia oraz jak wyglądało typowe mieszkanie w latach osiemdziesiątych (słomiane maty na ścianę, proporczyki czy meble na wysoki połysk). Uda się wam nawet podejrzeć przez okna mieszkańców z nowowybudowanego bloku mieszkalnego oraz dokładnie obejrzeć wnętrze Fiata 126p. Zobaczycie nawet to, co chowano przed czujnym okiem celników ! W dorosłych nutkę nostalgii wywołać mogą fragmenty programów telewizyjnych, transmitujących pierwszą pielgrzymkę do Polski Jana Pawła II czy wystawa zdjęć rodzinnych - takich, jakie każdy z urodzonych w latach 70-tych czy 80-tych ma w swoich albumach rodzinnych, które leżą zapomniane na półce. Dla rodziców i dziadków będzie to więc lekcja historii i sentymentalna podróż we własną przeszłość, dla dzieci połączenie zabawy i edukacji, a przede wszystkim kontakt z Kulturą i Historią pisanymi z wielkich liter. DODATKOWE INFORMACJA: bilety do muzeum kupicie online i w kasie. Dzieci do lat 7 wchodzą bezpłatnie, pomiędzy zwiedzaniem obu wystaw możecie zjeść obiad, napić się kawy lub zjeść pyszne ciasto w bistro i kawiarni Moodro. Jest tu też kawiarnia Gyszynk i Kawa oraz niesamowita Moodro Restaurant, która znajduje się na Szlaku Kulinarnym Śląskie Smaki. Z młodszymi dziećmi polecamy to pierwsze miejsce - nie tak oficjalne, przytulne, z kilkoma fajnymi daniami (w tym wegetariańskimi) w menu oraz CUDOWNYMI ciastami. we wtorki wstęp do muzeum jest bezpłatny, znajdziecie tu też wieżę widokową (należy kupić osobny bilet), na którą można wjechać od kwietnia, przy sprzyjających warunkach pogodowych (warto przedzwonić wcześniej i upewnić się, że jest otwarta, jeśli jest to główny punkt wycieczki), szczegółowe informacje znajdziecie na stronie: ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ NIKISZOWIEC I SZYB WILSON, czyli coś dla miłośników industrialnej architektury, sztuki i spacerów Jeśli jesteście ze Śląska, pewnie słyszeliście o Nikiszowcu. Jeśli nie, to już wyjaśniamy – Nikiszowiec to historyczna dzielnica Katowic, a równocześnie nazwa unikatowego i świetnie zachowanego osiedla robotniczego, które w momencie powstania było jednym z najnowocześniejszych osiedli tego typu w Europie. Projektanci, bracia Georg i Emil Zillmanowie, stworzyli wzorcowe osiedle patronackie, czyli takie, które zostało zbudowane dla pracowników jednego zakładu pracy, w tym przypadku kopalni "Giesche" (później "Wieczorek"). Oprócz trzykondygnacyjnych kamienic zbudowanych na planie prostokątów, z wewnętrznymi dziedzińcami (w których znajdowały się komórki, chlewiki, piece do wypieku chleba), zbudowano tu szkołę, szpital, kościół, otwarto sklepy, ogólnodostępną pralnię, pocztę i inne punkty użyteczności publicznej, które sprawiły, że Nikiszowiec był tak naprawdę samowystarczalnym bytem. Makietę Nikiszowca znajdziecie przed kościołem – warto rzucić na nią okiem przed spacerem po osiedlu. Oprócz atutów funkcjonalnych, Nikiszowiec został zaprojektowany z dbałością o szczegóły. Znajdziecie tu piękne mozaiki na budynkach (np. charakterystyczne róże na budynku poczty) oraz niezwykłe detale architektoniczne, zdobiące niektóre gmachy. Warto też zwrócić uwagę na charakterystyczne czerwone okna (czerwony to kolor farby, która była dostępna na kopalni) i zajrzeć na zielone dziedzińce pełne ozdób (drewniane młyny, ptaki, studzienki) stworzone przez byłych i obecnych mieszkańców. Nic dziwnego, że są tu często kręcone filmy. Sami niedawno natknęliśmy się na utrudnienia w zwiedzaniu z powodu kręcenia filmu, którego akcja toczy się w Londynie lat czterdziestych! Już sam spacer po Nikiszowcu to wspaniałe przeżycie – warto zajrzeć wszędzie: w bramy, podwórka, wąskie uliczki, do kościoła, kawiarenek. Można też odwiedzić muzeum, które mieści się przy ryneczku w byłym budynku pralni i magla. To tu zobaczycie wnętrze typowego mieszkania z Nikiszowca sprzed około 100 lat oraz maszyny używane do prania i maglowania odzieży mieszkańców. Będąc na Nikiszowcu KONIECZNIE zajrzyjcie też do Cafe Byfyj – cudownej kawiarni w starym, śląskim, przytulnym, domowym stylu i z takim wyborem ciast, o jakim nie śniło się filozofom . Gdyby tam nie było wolnego miejsca, powinno się Wam też spodobać w Zillmann Tea & Coffe, urządzonej w estetyce nawiązującej do górniczych tradycji, gdzie oprócz deserów zjecie też lekki lunch (np. zupę i makarony) – porcje niewielkie, ceny trochę wyższe, ale pięknie podane i smakowite). Dwa kilometry od Nikiszowca znajduje się Szyb Wilson, niegdyś część kopalni Giesche/Wieczorek, obecnie największa prywatna, ale ogólnodostępna (i bezpłatna) galeria sztuki w Polsce. Często odbywają się tu koncerty, wernisaże, fetiwale, konferencje, eventy (dni kuchni wegetariańskiej, czekolady, przyjaznej środowisku odzieży i zabawek itp.). Na co dzień znajdziecie tu ekspozycję polskiej i europejskiej sztuki współczesnej. Drzwi Wilsona stoją otwarte i naprawdę warto zajrzeć tu choćby na chwilę, jeśli jesteście już na Nikiszowcu lub w drodze do niego. W dni powszednie jest tu pusto, cicho i można w spokoju kontemplować sztukę, albo wyobrażać sobie, jak to miejsce wyglądało w przeszłości. DODATKOWE INFORMACJE: jeśli chcecie, możecie skorzystać z audioprzewodników, które można wypożyczyć w Punkcie Informacji Turystycznej na Nikiszowcu. My przy pobraniu "płaciliśmy" 50 złotych zwrotnej kaucji, jeśli macie ochotę zagrać w grę terenową, w której na Nikiszowcu będziecie szukać różnych elementów/budynków/ozdób) napiszcie na Facebooku do anglistek ze Szkoły Społecznej w Zabrzu (pytać o P. Olę), a chętnie udostępnią Wam przygotowaną w ramach europejskiego programu Erasmus+ grę terenową po Nikiszu (sprawdziliśmy - dzieci bawiły się świetnie!), audioprzewodniki po Nikiszowcu znajdziecie do ściągnięcia tutaj: BOMBEL CAFE, czyli bawialnia inna niż wszystkie! Bombel Cafe to z założenia bawialnia dla dzieci, ale w niczym nie przypomina wielkich, głośnych, kolorowo-plastikowych sal zabaw, jakie wszyscy znamy. Przestrzeń w Bomblu to taki wielki dziecięcy pokój, o jakim większość maluchów pewnie marzy. Znajdziecie tu mnóstwo cudownych, świetnie dobranych i przemyślanych pod kątem funkcjonalności zabawek, z których zdecydowana większość jest drewniana. Wystrój i wyposażenie cieszą oko, a drewno sprawia, że jest tu przytulnie i miło. Chce się wszystkiego dotknąć i wypróbować. Bombel składa się z dwóch części. Na dole jest strefa zabawy dla dzieci powyżej pierwszego roku życia, a u góry przestrzeń kawiarniana oraz kącik dla maluszków, które mogą tu poleżeć na macie i skorzystać z kilku dostosowanych do wieku zabawek. Pod schodami, które prowadzą na atresolę (wspomnianą część kawiarnianą ze stolikami) znajdują się... CUDA. To tu właściciele umieścili domko-stanowiska, w których dzieci mogą wcielić się w postaci ze świata dorosłych. Jest tu pizzerio-kawiarnia, mały drewniany domek (z niezbędnymi sprzętami gospodarstwa domowego, nawet suszarką na pranie!) oraz klinika weterynaryjna, w której oprócz sprzętu medycznego dzieci znajdą nawet zdjęcia rtg zwierząt! W każdym z tych miejsc są też fartuchy, aby jeszcze lepiej wcielić się w rolę. Wszystko, od zastawy stołowej, po pizzę i piec do jej wypiekania, stetoskop, aż po kuchnię i krzesełko do karmienia dzidziusia-lalki jest drewniane, wykonane ze starannością, po prostu piękne. Dodatkowo na dole znajdziecie też drewniany tor do samochodzików, w pełni wyposażony sklep (łącznie z fartuchem dla sprzedawcy i wózkiem dla klienta), kulodrom, kilka świetnych manualno-sensorycznych zabawek , drewniany domek dla lalek oraz małą drewnianą zjeżdżalnię. Mało? Ok, jest też coś dla miłośników ciemności, kosmosu i chowania się przed rodzicami. Na środku sali zabaw zobaczycie tajemniczą zjeżdżalnię wiodącą... pod podłogę. Kiedyś był tu kanał samochodowy, a obecnie kosmiczna (dosłownie i w przenośni) przestrzeń dla starszych dzieciaków. I znów – nie jest to przestrzeń ogromna, ale za to pięknie przygotowana. Nasz 9-latek i jego 10-letni kuzyn spędzili tu większość czasu grając w karty i rozmawiając. Rodzice mogą albo towarzyszyć dzieciom (a do 3 roku życia jest to wymagane) w przestrzeni na dole, albo zamówić PRZEPYSZNĄ kawę i ciastko (galaretkę, lody, gofry...) i posiedzieć spokojnie u góry, od czasu do czasu zerkając na swoje pociechy. My w Bomblu byliśmy zaraz po jego otwarciu, czyli jeszcze w zimie, więc nie korzystaliśmy z podwórka, ale właściciele zapewniali, że planują zrobić na nim nie-plac zabaw, czyli miejsce, gdzie dzieci będą mogły pobawić się w błocie, wodzie i innych niezbyt tradycyjnych atrakcjach. My nie możemy się tego doczekać, choć zapewne będzie trzeba przyjechać z dodatkowymi ubraniami .DODATKOWE INFORMACJE: Bombel znajduje się w Katowicach-Podlesiu, między domkami jednorodzinnymi, w cichej i spokojnej okolicy, za dzieci korzystające z atresoli nie płaci się wcale, są zniżki dla rodzeństw oraz dodatkowy czas zabawy przy zakupie produktów w kawiarni, jest miniszatnia,w której zostawiamy okrycia wierzchnie i buty, aby w Bomblu zachować czystość, jest duży parking, w kawiarni nie kupicie dań obiadowych, ani nawet przekąsek w postaci tostów czy naleśników – trzeba to wziąć pod uwagę, planując wizytę, w Bomblu odbywają się też różnego rodzaju warsztaty dla dzieci, dorosłych oraz dzieci z rodzicami, szczegółowe informacje znajdziecie tutaj: FAJNE MIEJSCE GILIGILI, czyli naprawdę fajne miejsce na kawę i wartościową zabawę z maluchem Fajne miejsce powstało mniej więcej w tym samym czasie co Bombel Cafe i nawet idea, która przyświeca właścicielom Bombla (młodemu małżeństwu) i założycielkom GiliGili (dwóm mamo-przyjaciółkom) jest podobna. GiliGili, jak Bombel, stawia na proste, w dużej mierze drewniane i stonowane kolorystycznie wnętrze. Są tu też miękkie dywany i wielkie poduchy, więc można poczuć się jak... w domu. Przestrzeń jest podobnej wielkości jak w Bomblu, ale zupełnie inaczej rozplanowana. Są tu trzy częściowo przechodnie pomieszczenia. Pierwsze można by nazwać pomieszczeniem sensorycznym – wejdziecie tu w gąszcz pianek lub wstążek (tak tak – to się zmienia!), są też budki dla ptaków przykręcone do prawdziwych drzew, w których ukryte są różne zapachowe niespodzianki – czegoś takiego nigdzie do tej pory nie widzieliśmy (tzn. spotkaliśmy się z takimi zapachowymi atrakcjami w muzeach techniki, a nie w bawialnio-kawiarniach!). W drugim, największym pomieszczeniu znajduje się duży i wysoki, drewniany, cudnie wyposażony dom. Mebelki i sprzęt – kuchnia, szafki, lodówka, pralka, po prostu zachwycają! Ilość drewnianych akcesoriów związanych z jedzeniem (owoce, jajka, ciastka, duży zestaw do kawy i herbaty, filiżaneczki, spodeczki itp.) powala! Byliśmy tu z dziewczynkami w wieku 4 i 5 lat, które domem były zachwycone. W tej sali znajduje się też drewniany tor samochodzikowy, drewniany warsztat dla małych majsterkowiczów, namiot z kolorowymi światłami i różnego rodzaju drewniane zabawki (puzzle, instrumenty, wieże itp.) Ostatnie pomieszczenie to pokoik - sala urodzinowa, która poza imprezami, służy tym, którzy chcą się trochę wyciszyć, pooglądać ładne książki czy porysować przy drewnianych stolikach. A co z rodzicami? Dla rodziców znajduje się tu kawiarenka, która niestety jest dość mikroskopijna (około 5 - 6 stolików). Właścicielki podają pyszną kawę, a ciasta podawane w GiliGili to w ogóle osobna historia! Są pieczone tylko ze zdrowych, naturalnych składników, piękne, smaczne i na tyle zdrowe, na ile się da! Za pobyt w bawialni płaci się i to niestety więcej niż za zabawę w tradycyjnych bawialniach. Z drugiej strony wiemy, za co płacimy. Sami marzylibyśmy o takich cudnych drewnianych, estetycznych wnętrzach w naszych domowych pieleszach. DODATKOWE INFORMACJE: Fajne Miejsce znajduje się w Katowicach - Kleofas Park, jest tu duży parking, kawiarenka jest mała, więc warto przed wyjazdem zadzwonić i spytać, czy nie jest pełna, albo czy nie odbywają się akurat urodzinki, bo wtedy GiliGili jest nieczynne dla pozostałych klientów, nie zjecie tu posiłku, ale zaraz obok GiliGili znajduje się Zdrowa Krowa, gdzie są burgery, steki, sałatki, więcej informacji znajdziecie tutaj: miejsce idealne dla dzieci do lat 6, ewentualnie nieco starszego rodzeństwa. To tylko kilka pomysłów na to, jak można spędzić czas w stolicy Górnego Śląska. Oczywiście Katowice oferują jeszcze więcej atrakcji – są tu piękne parki i tereny zielone, wodne place zabaw i ścieżki rowerowe. Wystarczy chcieć i poświęcić chwilę na poszperanie w czeluściach internetu, a traficie na prawdziwe cuda w sercu Śląska – miejsca, które są dobre na każdą pogodę i kieszeń. Zachęcamy Was do ich odnalezienia . Autorka tekstu i zdjęć: Aleksandra Horzela-Chrost Przeczytałeś artykuł w portalu - Miejsca Przyjazne DzieciomPOLECANE NOCLEGI PRZYJAZNE DZIECIOM: >>KLIKNIJ TU<< Jeśli podoba Ci się nasz artykuł lub masz do niego uwagi, zostaw komentarz poniżej. WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE Portal
Kierowco, strzeż się tych miejsc! Tirówki udają tu autostopowiczki [AKTUALIZACJA] Kierowco, strzeż się tych miejsc! Nie każda dziewczyna stojąca przy drodze jest autostopowiczką. „Tirówki”, „jagodzianki”, „ssaki leśne”, „przylaszczki”, „dary... 25 sierpnia 2018, 13:54 Przydrożna prostytucja w Katowicach. Akcja policji Przydrożna prostytucja w Katowicach - mówiąc precyzyjnie: na parkingach i w pobliskich lasach, nie jest zakazana przez prawo. Zabronione są tzw. przestępstwa... 22 czerwca 2014, 12:47 Katowice: Wykorzystali trudną sytuację 18-latki i zarabiali na jej prostytucji Policjanci z katowickiej komendy wojewódzkiej zajmujący się zwalczaniem handlu ludźmi zatrzymali dwóch sutenerów w wieku 32 i 38 lat. Młodszy z nich wykorzystał... 1 października 2020, 11:45 Prostytutki przy DK1 - mieszkańcy wypowiadają wojnę [SONDA, ZDJĘCIA] Prostytutki przy DK1 . Na koziegłowskim odcinku DK1 mieszkańcy mają nie lada problem z paniami lekkich obyczajów. Panie świadczą bowiem swoje usługi na... 3 marca 2016, 9:06 Erotyczny biznes? Śląski żigolo drogocenny jak pieszczoch ze stolicy Od 400 do 800 złotych za występ na wieczorze panieńskim czy na osiemnastce - jak dobrze pójdzie to pięć, a nawet sześć razy w miesiącu. Tak Andrzej, sprzedawca... 13 lipca 2011, 21:38
Wracamy do śmiertelnego wypadku, do którego doszło w sobotę rano na ul. Mickiewicza w Katowicach. W internecie pojawiło się nagranie, na którym widać całe zdarzenie. Okazuje się, że kierowca autobusu komunikacji miejskiej celowo wjechał w grupę ludzi, którzy bili się na ulicy. Młoda kobieta została wciągnięta pod autobus. Jej ciało leżało kilkadziesiąt metrów dalej. Zginęła na miejscu. Kierowca pojechał do zajezdni, ale został już zatrzymany i będzie czekał na ewentualne zarzuty. Policyjne informacje z samego rana mówiły o tym, że około godz. 05:50 na ul. Mickiewicza na wysokości ul. Stawowej doszło do wypadku, w którym zginęła 19-letnia kobieta. Miał ją potrącić kierowca autobusu komunikacji miejskiej, który zjechał do zajezdni i twierdził, że niczego nie zauważył. Na nagraniu, które zostało opublikowane na Facebooku, widać jednak, że sytuacja wyglądała inaczej. Na przystanku na wysokości przychodni zdrowia, doszło do bójki około 10 osób, które wbiegły na jezdnię i biły się przed autobusem. Kierowca najpierw lekko ruszył i zaczął trąbić. Kiedy wydawało się, że sytuacja się ustabilizowała, kierowca gwałtownie ruszył i wciągnął pod koła kobietę. W momencie uderzenia przez autobus, 19-latka stała do niego tyłem i nie widziała co się za nią dzieje. Na nagraniu widać, że kobieta próbowała wcześniej uspokoić bijących się. Więcej szczęścia miał jeden z biorących udział w bójce mężczyzn, którego kierowca autobusu „przepchnął” kilkanaście metrów, ale nie wciągnął pod siebie. Na innym nagraniu widać z kolei jak po uderzeniu w grupę ludzi kierowca odjeżdża i jedzie w kierunku zajezdni na ul. Mickiewicza. Biegnie za nim kilka osób, które prawdopodobnie wiedziały, że pod autobusem znajduje się kobieta. Jej skalp wypadł spod niego za drugim przejściem dla pieszych za ul. Stawową, a ciało kilkanaście metrów dalej na wysokości Liceum Ogólnokształcącego im. Adama Mickiewicza. W różnych miejscach leżały buty dziewczyny. Policja potwierdziła autentyczność nagrania. – Kierowca został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie. Mamy 48 godzin na zebranie dowodów w tej sprawie – mówi podkom. Agnieszka Żyłka, rzecznik prasowy KMP w Katowicach. 19-latka, która zginęła pod kołami autobusu, mieszkała w Świętochłowicach. Miała dwójkę dzieci, 2-letnie i 7-miesięczne. Kierowca jest z Katowic, ma 31 lat.
gdzie stoją dziewczyny w katowicach